
Uszczelka wygląda na najprostszą część okna i dlatego bywa kupowana najbardziej pochopnie. Tymczasem w oknie pracują zwykle trzy różne uszczelki, a w obrębie jednego rodzaju producenci profili stosują kilkanaście przekrojów, które nie są ze sobą zamienne.
Trzy miejsca, trzy różne uszczelki
- Uszczelka przylgowa - ta, którą widać po otwarciu okna, na krawędzi skrzydła albo ramy. Odpowiada za szczelność na styku skrzydła z ramą i to ona zużywa się najszybciej.
- Uszczelka środkowa - w profilach trzykomorowych i lepszych biegnie w rowku pośrodku ramy, tworząc drugą linię obrony przed wiatrem i wodą.
- Uszczelka przyszybowa - między szybą a listwą przyszybową. Wymienia się ją zwykle przy okazji wymiany pakietu, rzadko osobno.
Kiedy mowa o „wymianie uszczelek w oknach”, chodzi prawie zawsze o pierwszą z nich, czasem o dwie pierwsze.
Materiały - co realnie je różni
- EPDM - standard w oknach PCV. Dobrze znosi mróz i promieniowanie słoneczne, po kilkunastu latach twardnieje. Najczęstszy wybór przy wymianie.
- TPE - bywa stosowany fabrycznie, elastyczny i tańszy w produkcji, ale gorzej znosi wysokie temperatury na stronie południowej.
- Silikon - najbardziej odporny na skrajne temperatury i najdroższy. Spotykany w oknach drewnianych i aluminiowych.
Materiał ma znaczenie dla trwałości, ale o szczelności decyduje kształt. Najlepsza guma w złym przekroju nie uszczelni okna.
Dobór: co się liczy naprawdę
W przekroju uszczelki liczą się trzy wymiary: kształt stopki wchodzącej w rowek, szerokość samego rowka i wysokość komory, która ma się ugiąć pod dociskiem. Uszczelka o zbyt małej stopce wypada po kilku miesiącach, o zbyt dużej - nie da się jej wcisnąć równo, a okno zaczyna chodzić ciężko i obciąża okucie.
Najpewniejszy sposób rozpoznania: wyciąć pięciocentymetrowy odcinek starej uszczelki z prostego boku i porównać przekrój, zamiast dobierać po zdjęciu w sklepie. Producenci profili mają własne oznaczenia i ta sama z pozoru uszczelka z innego systemu potrafi nie pasować.
Uszczelki zgrzewane w oknach PCV
W części okien PCV uszczelka jest fabrycznie zgrzana w narożnikach. Nie oznacza to, że zawsze trzeba zrezygnować z jej wymiany, ale wymaga rozpoznania profilu i konstrukcji narożnika przed wybraniem sposobu pracy. W serwisie wymieniam również takie uszczelki; zakres i dobór materiału potwierdzam po oględzinach.
Ile wytrzymuje
W typowym mieszkaniu kilkanaście lat. Szybciej zużywają się uszczelki od strony południowej i zachodniej, w oknach na parterze przy ulicy oraz w drzwiach balkonowych używanych codziennie. Dlatego w jednym mieszkaniu część okien bywa jeszcze sprawna, a część już nie - i nie ma potrzeby wymieniać wszystkiego naraz.
Wymiana samodzielna - gdzie to się zwykle psuje
- Naciąganie przy wciskaniu. Uszczelka wciśnięta z naciągiem po kilku dniach kurczy się i w narożniku robi się szpara - dokładnie tam, gdzie miało być szczelnie.
- Cięcie na styk. Odcinek trzeba przyciąć z niewielkim zapasem, żeby po ułożeniu nie brakowało go w rogu.
- Przecinanie w narożnikach. Uszczelkę prowadzi się w miarę możliwości jednym kawałkiem wokół całego skrzydła; każde dodatkowe cięcie to potencjalna nieszczelność.
- Pominięcie regulacji. Nowa uszczelka jest grubsza od zdejmowanej. Bez ustawienia docisku okno domyka się z oporem albo tylko przy klamce.
Kiedy oddać to serwisowi
Kiedy nie wiadomo, jaki system profili masz w mieszkaniu, uszczelka ma zgrzewane narożniki, ma być wymieniona w drzwiach balkonowych albo w oknie drewnianym, i kiedy zależy Ci, żeby po wymianie okno chodziło tak samo lekko jak wcześniej. Serwis dobiera przekrój i sposób wymiany na miejscu, a po założeniu uszczelki ustawia docisk - regulacja jest częścią tej usługi, a nie osobną pozycją.


