
Uszczelka w oknie ma swój czas pracy. Po kilkunastu latach guma twardnieje, kurczy się i pęka w narożnikach. Skrzydło nadal domyka się normalnie, więc nic nie wygląda na zepsute - a jednak od okna wieje, przy parapecie stoi zimne powietrze i słychać ulicę wyraźniej niż kiedyś.
Dlaczego to kosztuje więcej, niż się wydaje
Nieszczelne okno nie oddaje ciepła raz na jakiś czas. Robi to nieprzerwanie, przez cały sezon grzewczy, w każdym pomieszczeniu, w którym takie okno stoi. W mieszkaniu z sześcioma oknami po dwudziestu latach sumuje się to w wielkość, którą widać na rachunku - nawet jeśli żadne z tych okien nie wygląda na uszkodzone.
Drugi, mniej oczywisty koszt: przez nieszczelność zimne powietrze wchodzi wprost na szybę i w okolicę grzejnika. Termostat reaguje na wychłodzenie właśnie w tym miejscu, więc grzejnik pracuje dłużej, mimo że w środku pokoju temperatura jest w porządku.
Jak sprawdzić stan uszczelki
- Naciśnij ją palcem. Sprężysta wraca do kształtu, zużyta zostaje spłaszczona.
- Obejrzyj narożniki - tam pęka pierwsza.
- Zrób test kartką papieru na całym obwodzie skrzydła.
- Sprawdź, czy uszczelka nie wyszła z rowka i nie zwisa.
- Przesuń palcem po powierzchni: kredowy nalot i szorstkość to znak, że guma się starzeje.
Gdzie zużywają się najszybciej
Nie wszystkie okna starzeją się w tym samym tempie. Najszybciej schodzą uszczelki od strony południowej i zachodniej, bo pracują w słońcu; zaraz za nimi okna na parterze przy ulicy, gdzie w rowku osiada kurz i piasek. Osobna kategoria to drzwi balkonowe otwierane codziennie - tam guma zużywa się mechanicznie, nie od słońca. Dlatego w jednym mieszkaniu część okien bywa jeszcze w porządku, a część już nie, i nie ma sensu wymieniać wszystkiego naraz.
Serwis zamiast wymiany okna
Wymiana okna to nie tylko koszt samego okna, ale też prace wykończeniowe: parapet, tynk, malowanie, a do tego kilka dni bałaganu w mieszkaniu. Wymiana uszczelek to jedna wizyta i mieszkanie zostaje w takim stanie, w jakim było. Dopóki profil jest sprawny, a szyba nie jest zaparowana od środka pakietu, serwis okna jest rozwiązaniem wielokrotnie tańszym niż nowa stolarka.
Dlaczego wymiana uszczelki wymaga też regulacji
Nowa uszczelka jest grubsza i bardziej sprężysta od tej, którą się zdejmuje. Zmienia to siłę potrzebną do domknięcia skrzydła - po wymianie bez ustawienia docisku okno chodzi ciężko albo domyka się tylko przy klamce. Dlatego regulacja jest częścią tej usługi, a nie osobną pozycją w rachunku.
Jak wygląda taka wizyta
Najpierw przegląd wszystkich okien i decyzja, które wymagają wymiany, a którym wystarczy czyszczenie i regulacja. Potem zdjęcie starej uszczelki i dokładne oczyszczenie rowka, ponieważ nowa guma osadzona na piasku nie będzie dobrze przylegać. Kolejne kroki to dobór przekroju i osadzenie nowej uszczelki bez łączeń w narożnikach. Na końcu regulacja docisku i sprawdzenie kartką. Przy typowym mieszkaniu mieści się to w jednej wizycie.
Kiedy to zrobić
Najlepiej między sierpniem a październikiem. Uszczelka wymieniona przed sezonem pracuje od pierwszego chłodu, a przy mrozie nowa guma jest sztywna i gorzej układa się w rowku. W listopadzie dochodzi jeszcze jedno: terminy są wtedy najdłuższe w całym roku.


